Definicja animatora rynku (market makera)
Gdy inwestorzy i traderzy kupują akcje, te akcje nie biorą się znikąd. Gdy je sprzedają, muszą przecież gdzieś trafić. Właśnie w tym miejscu wkracza market maker. Chodzi o osoby lub podmioty, które dostarczają płynności rynkowi. W tym celu utrzymują dużą liczbę akcji jednego lub kilku konkretnych walorów. Poza tym są gotowi sprzedać lub kupić akcje w dowolnym momencie, niezależnie od wahań ceny. Postaw się na ich miejscu — to nie jest łatwa sprawa! Trzeba być gotowym kupić wszystko po dowolnej cenie. Teraz życzę Ci owocnego kursu tradingu: miłej lektury!
Market makerzy to ważni uczestnicy rynków finansowych. Umożliwiają szybkie wykonywanie zleceń kupna i sprzedaży składanych przez inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Giełdy NYSE i Nasdaq, podobnie jak giełdy kryptowalut, korzystają z market makerów, by utrzymać płynność obrotu.
Definicja spreadu
Dla danego waloru market maker proponuje dwie ceny.
1. Ask
To wyższa cena — ta, po której jest gotów sprzedać.
2. Bid
Chodzi o niższą cenę — tę, po której jest gotów kupić dany walor.
Różnica między tymi dwiema cenami nazywa się spreadem, czyli różnicą między podażą a popytem.
Wśród giełd, które gromadzą najlepszych market makerów, polecam Bybit. Jeśli utrzymają swoją ofertę usług na instrumentach pochodnych, należą do najlepszych dzięki swojej płynności. To zwykle na Bybit spread jest najmniejszy, a kupno/sprzedaż najłatwiejsze: szybkie i precyzyjne.
Market makerzy: facylitatorzy transakcji?
Dzięki temu, że posiada dużą liczbę walorów i jest gotów kupować/sprzedawać w każdej chwili, market maker tworzy płynność. Akcje określane jako „płynne” łatwo i szybko kupić oraz sprzedać, a płynność zapewniana przez market makerów w dużej mierze pozwala akcjom być sprawnie przedmiotem obrotu między osobami prywatnymi, spółkami, inwestorami instytucjonalnymi a innymi uczestnikami rynku giełdowego.
Market maker: czy są rentowni?
Market makerzy proponują dwie ceny dla danej akcji w danym momencie. Ask to cena, jaką są gotowi zapłacić za daną akcję. Podczas gdy Bid to cena, po której są gotowi sprzedać tę samą akcję. Dla danej akcji cena żądana przez market makera jest zawsze wyższa niż jego oferta.
Kupując akcje po niższej cenie i sprzedając je po nieco wyższej, rynek staje się bardziej płynny, ułatwiając z czasem wiele zleceń kupna i sprzedaży. To właśnie skłania ich do udziału w rynku: dostarczają traderom płynności, a w zamian zgarniają różnicę (spread) między kursem kupna a kursem sprzedaży akcji, dla których zapewniają płynność.
Market maker: jaka rola na giełdzie nowojorskiej (NYSE)
NYSE, pierwsza amerykańska giełda, działa jak rynek aukcyjny. Oznacza to, że oferty i zapotrzebowanie są analizowane i kojarzone w celu realizacji transakcji. Dawniej nazywani „specialists”, obecnie są nazywani „designated market makers”, czyli DMM.
DMM-owie nowojorskiej giełdy specjalizują się w jednym lub kilku walorach, dla których ułatwiają uczciwy i uporządkowany handel, świadcząc następujące usługi:
- odpowiada za wyświetlanie wszystkich ofert i zapotrzebowania oraz realizację wszystkich wykonalnych transakcji po najlepszej cenie rynkowej.
- ustala cenę otwarcia waloru, w którym się specjalizuje. Czasem ta cena odpowiada zamknięciu poprzedniej sesji. A czasem dostosowuje się w zależności od wiadomości i wydarzeń, które miały miejsce po godzinach handlu.
- odpowiada za przyjmowanie, obsługę i realizację wszystkich zleceń z limitem ceny dla danego waloru.
- DMM musi też równoważyć zainteresowanie kupnem i sprzedażą akcji, w której się specjalizuje, kupując dużą liczbę akcji podczas załamań i sprzedając dużą liczbę akcji z własnego zapasu w okresach zwiększonego zainteresowania kupnem.
Wpłacasz 1 000 € → 80 € dla Ciebie. 10 000 € → 800 €. Limit osiągasz przy wpłacie 62 500 €: 5 000 €.
Do tego jeszcze 300 € z misji
- Voucher X-Perpetuals na 100 € przy Twojej pierwszej wpłacie od 100 €
- 10 € za założenie karty OKX i 3 kwalifikujące się płatności
- Od 10 € do 110 €, zależnie od Twoich wpłat i wolumenu obrotu
- Minimalna wpłata: 10 €
- Wypłacane co 14 dni przez 12 miesięcy
- Twoje środki pozostają wolne: trading lub Earn
Do poniedziałek, 31 sierpnia, 23:59 · Link afiliacyjny · trading wiąże się z ryzykiem straty
Market maker: jaka rola na giełdzie Nasdaq?
Giełda Nasdaq, druga najstarsza amerykańska giełda, działa jak rynek brokerski. Tutaj obowiązki market makerów są nieco prostsze. Na Nasdaq duże firmy inwestycyjne konkurują ze sobą, by zapewnić inwestorom i negocjatorom możliwość uzyskania najlepszej dostępnej ceny przy kupnie i sprzedaży akcji.
Dla każdej danej akcji każdy market maker zajmujący się tą akcją utrzymuje zapas akcji i podaje publiczne notowania oferty i zapotrzebowania. Kupujący i sprzedający są następnie kojarzeni elektronicznie po najlepszej dostępnej cenie. To właśnie wtedy dochodzi do realizacji ich transakcji.
Market maker a broker: jaka różnica?
Brokerzy (maklerzy) to licencjonowani profesjonaliści, którzy kupują i sprzedają akcje na rachunek swoich klientów. W przeszłości większość brokerów stanowiły osoby prywatne pracujące na prowizji i pobierające opłaty za negocjacje, ale dziś wielu inwestorów korzysta z tanich brokerów (discount brokers), którzy pozwalają handlować bez opłat za pośrednictwem platformy maklerskiej online. Istnieją jednak też brokerzy oferujący pełną obsługę: dostarczają porad finansowych i spersonalizowanych usług, ale są za to płatni. Krótko mówiąc, broker łączy inwestorów z rynkiem akcji.
Market makerzy z kolei to zwykle instytucje, takie jak banki, które posiadają duże ilości akcji. Są gotowi szybko kupować i sprzedawać akcje. Dzięki temu transakcje realizują się natychmiast: bez konieczności czekania przez detalicznych kupujących na skojarzenie z detalicznymi sprzedającymi. Innymi słowy, market maker tworzy płynność niezbędną do sprawnej wymiany między brokerami, działającymi na rachunek swoich klientów, inwestorów.
Market maker: potencjalni przegrani?
Market makerzy mogą w pewnych okolicznościach tracić pieniądze na niektórych transakcjach. Na przykład, jeśli kupią od inwestora akcję za ofertę 100 $. A potem wartość akcji szybko spada, mogą być zmuszeni sprzedać tę akcję ze stratą. Powiedzmy za 80 $, czyli stratą 20 $. Jednak market makerzy zwykle operują na akcjach o dużym wolumenie i ułatwiają wiele codziennych transakcji, dzięki czemu kupują i sprzedają akcje wystarczająco szybko, by zarabiać na spreadach (różnicach) między kursem kupna a kursem sprzedaży, niezależnie od kierunku, w jakim podąża kurs danej akcji.
To powiedziawszy, jeśli akcja, którą się zajmują, zaczyna szybko tracić na wartości i traci dalej przez jakiś czas, market maker może w krótkim terminie skończyć na stracie.
Także na rynku FOREX?
Forex = rynek walut obcych
Podobnie jak na rynkach akcji, market makerzy istnieją też na rynku walutowym, by zwiększać płynność i ułatwiać sprawne transakcje. Market makerzy na rynku walutowym to zwykle duże banki i instytucje. W każdej chwili są gotowi kupować i sprzedawać duże ilości walut. Transakcje są wtedy realizowane po aktualnym kursie wymiany.
A w tradingu kryptowalut?
Market makerzy istnieją też w świecie kryptowalut. Ta rola jest jednak uważana za ryzykowną, bo kryptowaluty uchodzą za zbyt zmienne. Niektóre rynki kryptowalut bywają czasem mniej płynne niż rynki akcji, zwłaszcza gdy chodzi o mniejsze i mniej znane kryptowaluty. Z tych powodów dużo łatwiej stracić pieniądze jako market maker kryptowalut niż jako market maker akcji czy walut.
Rynek krypto: dobrzy… i źli market makerzy?
Przejście z względnie „nudnych” rynków tradycyjnych, takich jak akcje czy waluty, na ultradynamiczny rynek krypto może być odświeżające. Niska regulacja, duża zmienność, ekscytujące instrumenty i giełdy, które pozwalają nam zajmować pozycje wszelkiego typu.
Jednak skoro obecne regulacje wciąż pozostawiają wiele prawnych luk, niektórzy mało skrupulatni gracze nie wahają się w nie wskoczyć i przejść na ciemną stronę… jak niektórzy market makerzy kuszeni odpowiedzią na zapotrzebowanie na Wolumen czy Podbicie Cen dla projektów przechodzących na przykład z ICO (Initial Coin Offering) do listingu, mogących wygenerować duże zyski w krótkim czasie.
W tym konkretnym przypadku można zasugerować, że istnieją 2 typy uczestników rynku korzystających z usług market makerów:
1) Uczciwe projekty krypto
Jeśli mają dobre intencje, założyciele projektów krypto, choć oczywiście chcą osiągnąć dobry zwrot z inwestycji, chcą przede wszystkim zwiększyć krótkoterminową widoczność projektu i przyciągnąć więcej inwestorów, przestrzegając przy tym zasad dobrego postępowania w świecie biznesu.
Uwaga jednak: Piekło jest wybrukowane dobrymi intencjami, a market makerzy nie są wyjątkiem.
Rzeczywiście, niektórzy zarządzający projektami krypto mogą traktować te praktyki jako kolejne narzędzie marketingowe, nie zdając sobie sprawy z długoterminowych negatywnych skutków dla reputacji tokena. Może się też zdarzyć, że po prostu nie wiedzą, co stanowi dobre praktyki market makingu. Same dobre intencje więc nie wystarczą. Żeby być dobrymi, market makerzy muszą mieć doświadczenie i długoterminową wizję projektów krypto, które postanawiają promować.
2) Nieuczciwe projekty krypto
Istnieją bowiem projekty, których założyciele są po prostu nieuczciwi. Mówię o tych, którzy chcą zamaskować oszukańczy charakter swoich ICO, generując po listingu fałszywy popyt rynkowy.
Dobry market maker: definicja
Jednym z celów tego artykułu jest umożliwienie Ci bezpieczniejszego przedzierania się przez dżunglę rynku krypto … Kontynuujmy więc definicją tego, czym jest dobry market maker działający po ICO!
Oczywiście, jak na każdym rynku finansowym, ZAWSZE znajdzie się jedno zgniłe jabłko, a nawet kilka skrzynek… To powiedziawszy, ważne jest, by zrozumieć, że bez market makerów nowoczesne giełdy i platformy, jakie znamy, prawdopodobnie by nie istniały.
W tej dżungli „dobry” market maker może zagwarantować wyniki tylko w kwestiach, nad którymi rzeczywiście ma kontrolę, jak spread i wielkość swojej oferty.
Chodzi tu o dwie główne usługi, jakie może zagwarantować market maker.
Z kolei uczestnicy przychodzący z ciemnej strony będą skłonni obiecywać „certyfikowany” wolumen obrotu, a czemu by nie, także wzrost cen do określonych poziomów …
Market maker: dobra strona mocy
Market makerzy: aspiryna rynków
Jak wiadomo, aspiryna rozrzedza krew. Podobnie dobrzy market makerzy rozrzedzają rynek.
Jak widzieliśmy wcześniej, rolą market makerów jest dostarczanie płynności, zasypywanie przepaści między kupującymi a sprzedającymi i zapewnianie realizacji zleceń.
Bez względu na pogodę, market makerzy będą obecni, by podejmować krótkoterminowe ryzyko. Rekompensują to dużą liczbą transakcji w obu kierunkach, by utrzymać regularne zyski i zapewnić sobie przetrwanie.
Korzystają z wolumenów transakcji i naturalnie będą obecni w produktach o dużym wolumenie, jak bitcoin, oraz w coinach o najlepszych fundamentach.
Mniej płynne tokeny mają mniejsze szanse przyciągnąć market makerów, bo wymaga to szczególnie dużych zasobów: owszem, jest to bardziej soczyste, ale też dużo bardziej wymagające i ryzykowne!
Market maker: zobowiązanie
W tych warunkach jedyną rzeczą, do której market maker może rozsądnie się zobowiązać, jest zapewnienie stałego spreadu między ofertą a zapotrzebowaniem, w określonym przedziale cenowym, przez cały czas trwania zobowiązania usługowego.
Dobrzy makerzy działający w sektorze krypto dysponują własnym oprogramowaniem wykonującym własne algorytmy. Jest to zresztą absolutnie niezbędne, by realizować tysiące transakcji dziennie. Oczywiście jeden lub kilku wyspecjalizowanych profesjonalnych traderów jest oddelegowanych, by uważnie obserwować rynek.
Odpowiedzialni mają działać jak arbiter i nie stawać po żadnej stronie. Są po to, by pomagać optymalizować i upłynniać relację między sprzedającymi a kupującymi. Pomagają więc osiągać cele optymalnego spreadu między ofertą a zapotrzebowaniem, ale nie powinno to mieć celowego i z góry ustalonego wpływu na inne parametry, w szczególności cenę i wolumen obrotu. Dobry market maker pozostaje neutralny i bezstronny.
Pojawienie się market makera na rynku jest zwykle pozytywne… pod warunkiem że coin ma solidne fundamenty, które przyciągają inwestorów i traderów.
Market maker i order flow: jaki związek?!
Market makerzy: ciemna strona
Zła praktyka market makerów: wash trading
Ci, którzy korzystają z usług makerów, rozpoznają ich na pewno po pięknych obietnicach, takich jak zapewnienie minimalnych wolumenów tradingowych.
Najpopularniejszą strategią, by to osiągnąć, jest „wash trading”.
W praktyce ta strategia polega na tym, że trader odpowiada na własne zlecenia. Nowicjusz działałby w następujący sposób: po prostu złożyłby duże zlecenie kupna i niemal natychmiast odpowiedziałby na nie własnym zleceniem sprzedaży.
Bardziej „wyrafinowany” gracz rozłożyłby swoje zlecenia na szerszym przedziale cenowym i ustawiał je na dłuższych okresach. Można też działać na kilku kontach, żeby uniknąć wykrycia przez „policję” giełd.
Manipulacja wolumenami w sektorze krypto nie jest niczym nowym. To powiedziawszy, teraz już znasz jej mechanizm!
Mimo wszystko jest to praktyka zakazana na rynkach tradycyjnych w Stanach Zjednoczonych od 1936 roku.
Do dziś każda regulowana giełda posiada co najmniej jeden mechanizm zapobiegający „self tradingowi” czy „wash tradingowi”.
Wash trading: regulatorzy czają się w zasadzce!
Nietrudno znaleźć orzecznictwo i mniej lub bardziej dotkliwe kary, które towarzyszą potwierdzonym przypadkom manipulacji rynkiem.
To rodzaj sytuacji, która powinna zrujnować reputację tokena czy giełdy, gdy wash-traderzy zostają złapani. A jednak nic z tego, bo na rynku krypto nie ma jeszcze regulacji w tej kwestii, mimo że ci, którzy czuwają nad ochroną obowiązującego systemu finansowego, regularnie obiecują nam uderzyć pięścią w stół i wsadzić kij w mrowisko. Na razie projekty regulacji leżą w szufladzie zarówno w USA, jak i w Europie. Wciąż więc nic konkretnego nie obowiązuje, nawet jeśli pętla się zaciska. To prawdopodobnie jeden z powodów, dla których rynek krypto pozostaje atrakcyjny.
Do tej pory wśród dużych giełd krypto tendencja polegała raczej na unikaniu mechanizmów zapobiegawczych normalnie przewidzianych, by uniknąć self-tradingu, bo zmuszałoby je to do rezygnacji ze znacznego wolumenu obrotu.
Jednak zwłaszcza po aferze FTX giełdy chcą przywrócić pozytywny wizerunek rynku krypto, dlatego starają się wyróżnić, oferując tego typu zabezpieczenia.
Wash trading: jakie rozwiązanie?
Najprostszym technicznym rozwiązaniem jest zablokowanie auto-wymiany przez aktywowanie funkcji self-trading prevention. Chodzi o zadbanie o to, by zlecenia z tego samego konta nie mogły być ze sobą kojarzone. Mogłoby to być problematyczne dla doświadczonych traderów, którzy realizują kilka modeli. Mogliby w końcu handlować sami ze sobą. Jednak niemal we wszystkich przypadkach trader powinien być w stanie obejść ten problem dzięki wewnętrznemu systemowi kojarzenia (matchingu), zakładając, że dysponuje platformą tradingową o wystarczająco zaawansowanych funkcjach.
Dzięki temu prostemu rozwiązaniu giełda może wyeliminować leniwych graczy, którzy agresywnie uprawiają wash trading na tym samym koncie.
Binance i Bybit, na przykład, oferują teraz algorytmy „Self-Trading Prevention”.
Stanowi to dla tych platform prawdziwą przewagę konkurencyjną. Zwłaszcza dla giełd, na których po ICO listowane są nowe coiny. Rzeczywiście, pozwala im to chronić swoich klientów i tym samym uniknąć ucieczki kapitału. Jednak to rozumowanie może przestać się sprawdzać, gdy market maker i giełda należą do tego samego podmiotu.
Prawdziwy problem pojawia się, gdy wymaga się od market makerów przestrzegania określonych poziomów wolumenu, bo to dokładnie skłania ich do wash tradingu. W takim przypadku owszem, przestrzegają swojej umowy i są za to płaceni. Ale to nie wystarczy, by zrobić z nich dobrych market makerów. Pokusa łatwego zysku ma tendencję do ich deprawowania.
Lepiej więc mieć nadzieję, że projekt nie jest zwykłym obiektem manipulacji i że oczekiwane wolumeny są osiągane naturalnie, dzięki dobremu źródłu płynności.
Na pierwszy rzut oka wash trading przypomina zbrodnię, która nikomu nie szkodzi, ale nie ufajmy pozorom! Owszem, istnieją rzeczy dużo gorsze, dużo bardziej podłe niż wash trading, ale przekonasz się, że ta oszukańcza praktyka pozostaje prawdziwym problemem w długim terminie.
Market maker, który gwarantuje pewien poziom wolumenu w sektorze krypto, może na początku mieć dobre intencje, ale jeśli ma niewielkie doświadczenie w tej dziedzinie, jego intencje najpewniej pozostaną martwą literą.
Co do tych, którzy składają kuszące obietnice, gwarantując wzrost coinów, dla których zobowiązują się dostarczać płynność, jasne jest, że nie kierują nimi dobre intencje. Zresztą, czy naprawdę można ich jeszcze nazywać market makerami?!
Kombinacje market makerów
Manipulacja cenami: różne formy
Manipulacja cenami przybiera różne formy na rynku krypto:
Najczęstsze z nich to:
- Pump and dump
- Ramping
- Cornering
1. Pump and Dump
To matka wszystkich taktyk manipulacji cenami. Zbierz ekipę, kup coina i zacznij go promować w mediach społecznościowych. Gdy jego rozpoznawalność wystarczająco wzrośnie, sprzedaj go z dobrym zyskiem. Wszystko to można zrobić w jeden dzień pracy, w anonimowości kanału na Telegramie.
Nie muszę Ci przypominać, że zdecydowanie odradzam zapisywanie się do grupy Pump and Dump, bo jest bardzo prawdopodobne, że to właśnie Ty dasz się zrobić w konia!
Nie zaszkodzi też Cię uprzedzić, że po drugiej stronie czekają na Ciebie także źle nastawieni market makerzy, którzy już podbijają wolumen swoich coinów za pomocą wash tradingu!
2. Ramping
W finansach ramping polega na próbie podbicia ceny akcji i spółki, która ją posiada, poprzez kupowanie walorów na rynku w celu zwiększenia popytu. Jeśli cena rośnie, rampujący może osiągnąć szybki zysk, sprzedając. Takie zachowanie stanowi oczywiście nadużycie na rynku i jest nielegalne.
W praktyce ramping polega na stworzeniu wrażenia, że więksi kupujący są bardzo aktywni na rynku, co daje mu bardzo pozytywny obraz w oczach innych uczestników, zwłaszcza inwestorów indywidualnych. Oczywiście chodzi o tego samego gracza. Łatwo dać się zwieść takim zachowaniem, a inni, mniej czujni traderzy mogą poczuć się zobowiązani, by „wyprzedzić” tych rzekomo dużych kupujących, i skończyć jako przegrani.
Market maker kryptowalut może zastosować tę taktykę, tworząc fantomowego kupującego, który realizuje duże transakcje w stałym okresie (na przykład codziennie), co przyzwyczaja rynek do takiego zachowania i podbija ceny.
Nie trzeba dodawać, że gdy tylko cel cenowy zostanie osiągnięty, misja się kończy. Duży kupujący znika w tajemniczy sposób, a cena tokena ma wszelkie szanse się załamać.
3. Cornering
W finansach zawłaszczenie rynku (cornering) polega na uzyskaniu wystarczającej kontroli nad daną akcją, towarem lub innym aktywem, w celu manipulowania ceną rynkową. Jedna z definicji corneringu rynku brzmi następująco: „posiadanie największego udziału w rynku w danej branży bez posiadania monopolu”.
Firmy, które zawłaszczyły swoje rynki, zrobiły to zwykle w celu uzyskania większego pola manewru w swoich decyzjach; na przykład mogą chcieć stosować wyższe ceny za swoje produkty, nie obawiając się utraty zbyt wielu interesów. Zawłaszczający ma nadzieję kontrolować wystarczającą część podaży towaru, by móc ustalać jego cenę.
Chodzi o klasyczną strategię na rynku surowców, na którym podaż jest ograniczona. Bardzo trudno jest też utrzymywać krótkie pozycje przez dłuższy czas.
Podobnie w dziedzinie rynku krypto małe tokeny podążają za tym samym schematem zaopatrzenia. Fałszywy market maker ma niewielkie szanse osiągnąć swój cel, próbując wykupić dużą część dostępnych tokenów, jeśli jest jedynym dostawcą płynności. Może jednak zastosować tę taktykę, gdy istnieją inni market makerzy dla tego samego tokena. Celem jest przejęcie ich zapasów i zmuszenie ich do podniesienia cen, bo są kontraktowo zobowiązani utrzymywać określony poziom spreadu!
Te trzy praktyki manipulacji cenami (P&D, ramping i cornering) są absolutnie zakazane. Są nawet uznawane za przestępcze w przestrzeni regulowanej, i to z dobrego powodu. Zaburzają rynek, niszczą zaufanie do przedmiotu obrotu i sprawiają, że uczciwi gracze tracą pieniądze w długim terminie.
Dla niektórych graczy kuszące może być zawarcie umowy o utrzymywanie rynku w krypto z obietnicą wzrostu cen… W końcu to takie ekscytujące, widzieć, jak Twój projekt zyskuje na wartości! To, co może jednak umknąć uwadze, to konsekwencje tych taktyk.
Market maker: manipulatorzy cen?
Długoterminowe konsekwencje manipulacji cenami.
Zarówno cena, jak i wolumen obrotu cierpią, w taki czy inny sposób, z powodu manipulacji. W rzeczywistości skutki mogą być katastrofalne w długim terminie, ze skumulowanymi efektami dla reputacji i relacji z inwestorami oraz giełdami.
Jedna z najłatwiej zauważalnych konsekwencji objawia się zawiedzionymi oczekiwaniami.
To normalne, że można się spodziewać, iż transakcje nieco „przygasną” po listingu niedawnego ICO.
Jednak stabilny wolumen obrotu i rosnąca cena, które nagle wyparowują, nieuchronnie prowadzą do wniosku, że cały projekt jest niskiej jakości, a nawet oszustwem.
Projekt traci zaufanie pierwszych inwestorów, czyli właśnie tych, którzy mają być długoterminowymi ambasadorami projektu.
Projekt traci zaufanie giełd, na których ubiegał się o listing, i może zostać dość szybko zdelistowany.
Jeśli projekt jest notowany na porządnej giełdzie, jest bardzo możliwe, że zostanie na zawsze wyrzucony, łącznie z jego założycielami!
Wreszcie, jeśli chodzi o efekt reputacyjny, trzeba wiedzieć, że wielu profesjonalnych inwestorów, giełd i funduszy venture capital działających w sektorze krypto pochodzi w rzeczywistości ze środowisk finansowych bardziej tradycyjnych.
A ci gracze są bardzo szybcy w wykrywaniu złych praktyk, a gdy już to zrobią, reputacja założycieli zostaje zniszczona, nawet jeśli sami założyciele nie wiedzieli o tych praktykach.
Podsumowanie
Rozumiesz już, że jak wszędzie, są dobrzy i źli: market makerzy, którzy dobrze wykonują swoją pracę, dostarczając płynności i ułatwiając handel na rynkach, oraz źle nastawieni, których wciąż jest zbyt wielu w sektorze krypto i którzy są tam tylko po to, by się tanim kosztem opychać. Ci drudzy są niebezpieczni jak wilk w owczarni …
Są z pewnością niezbędni, bo handel bez nich jest niemal niemożliwy, ale musimy zachować ostrożność przy wyborze coinów do handlu! Nie wahaj się zajrzeć na Coingecko czy CoinMarketCap i uważnie przeanalizować fundamenty: użyteczność coina, zespół, market cap, …
Stawiaj na coiny z długą historią i na projekty o solidnych fundamentach, dzięki temu unikniesz wciągnięcia w ruchy tworzone przez graczy, których praktyki znasz już teraz!


Każdy poradnik tutaj jest bezpłatny. Poznaj pełny kurs i dołącz do społeczności traderów, którzy codziennie wymieniają się pomysłami.