Darmowy Kurs📊PodstawyStrategie📐Wskaźniki Techniczne🧠Psychologia🛠Narzędzia TraderaAI vs TradingHarmonogramBlog
🌐 Language

Lunar Phase Cycle: czy Księżyc jest wskaźnikiem tradingowym?

Autor: Captain Trading··16 min

Dziś wieczorem, w środę 12 sierpnia 2026 roku, Księżyc przechodzi dokładnie przed Słońcem. Około 20:30 pas cienia o szerokości 294 kilometrów przetacza się przez północ Hiszpanii — Oviedo, Gijón, Santander, Bilbao, Burgos, Saragossę. Hiszpania kontynentalna nie widziała czegoś takiego od 1905 roku: sto dwadzieścia jeden lat.

I jak każde zaćmienie Słońca, to również przypada w bardzo precyzyjny dzień kalendarza księżycowego: nów. Ograniczenie geometryczne, nie zbieg okoliczności.

Innymi słowy: dziś wieczorem pewien wskaźnik zapala się na zielono. Nazywa się Lunar Phase Cycle, naprawdę istnieje, instaluje się na wykresie w dwa kliknięcia. Zrobiliśmy więc to, co zawsze robimy tutaj ze wskaźnikiem: przetestowaliśmy go. Na 131 lunacjach, na dwóch aktywach.

Najważniejsze wnioski:

  • Lunar Phase Cycle niczego nie oblicza na podstawie ceny: nakłada na twój wykres kalendarz astronomiczny.
  • Klasyczna zasada — kupować przy nowiu, sprzedawać przy pełni — daje na Bitcoinie +1216% wobec +997% dla odwrotnej połowy od 2016 roku. Praktycznie nic.
  • Na S&P 500 sygnał jest wręcz po złej stronie: +60% wobec +141% dla połowy, której rzekomo należy unikać.
  • W obu przypadkach zwykłe nicnierobienie miażdży obie połowy z dużą przewagą.

Czym jest Lunar Phase Cycle?

Wskaźnik, który dodaje się do wykresu jak każdy inny, dostępny w bibliotekach społecznościowych — na czele z TradingView — pod różnymi nazwami: Lunar Phases, Moon Phases, Lunar Phase Cycle.

Wyświetla znacznik przy każdym nowiu i przy każdej pełni, często kolorowe tło naprzemiennie zmieniające się między obiema fazami, czasem sinusoidę przedstawiającą oświetloną część tarczy. Najpopularniejsza zasada użycia mieści się w jednym zdaniu: kupować przy nowiu, sprzedawać przy pełni.

I jest jedna rzecz, którą trzeba od razu zrozumieć: ten wskaźnik nigdy nie patrzy na cenę. RSI czyta zamknięcia, Volume Profile czyta wymieniane wolumeny, CVD czyta agresywność zleceń. Lunar Phase Cycle z kolei czyta efemerydę.

Dałby dokładnie te same sygnały na Bitcoinie, na pszenicy czy na wykresie temperatur. To kalendarz przebrany za wskaźnik — co samo w sobie już wiele mówi o tym, czego można się po nim spodziewać.

Wskaźnik Lunar Phase Cycle zastosowany na wykresie Bitcoina w ujęciu 15 miesięcy: znaczniki nowiu i pełni oraz złote strefy odpowiadające półcyklom zakupowym
Wskaźnik w akcji. Znaczniki są idealnie regularne — bo nie zależą od rynku.

Co rysuje, w dwie minuty

Księżyc nie emituje światła, tylko je odbiera. Połowa zwrócona ku Słońcu jest zawsze oświetlona; to, co zmienia się w ciągu miesiąca, to część tej połowy, którą widzimy z Ziemi.

Schemat cyklu faz Księżyca: Słońce zawsze oświetla tę samą połowę Księżyca, a osiem faz odpowiada temu, co widzimy z Ziemi w ciągu 29,53 dnia
Osiem faz to nie osiem stanów Księżyca: to osiem punktów widzenia.

Pełny obieg nazywa się lunacją: 29,530589 dnia średnio, czyli 12,37 lunacji rocznie. Gdy Księżyc wsuwa się między Ziemię a Słońce, pokazuje nam swoją ciemną stronę — nów, jedyny moment, w którym możliwe jest zaćmienie Słońca. Zapamiętaj tę liczbę z przecinkiem, wróci niżej.

Przetestowaliśmy go na 131 lunacjach

Protokół, ogłoszony przed wynikami — to absolutne minimum uczciwości:

  • Aktywa: Bitcoin i S&P 500, dzienne zamknięcia, od 1 stycznia 2016 do 6 sierpnia 2026 — 131 pełnych lunacji.
  • Daty faz: obliczone metodą Meeusa, precyzyjną co do minuty — a nie prostą wielokrotnością 29,53 dnia, która dryfuje o czternaście godzin.
  • Zasada: wejście na zamknięciu następującym po nowiu, wyjście na zamknięciu następującym po pełni. Następnie mierzymy też odwrotną połowę, tę, której rzekomo należy unikać.
Zmierzony wynik zasady lunarnej na 131 lunacjach: średni zwrot na półcykl dla Bitcoina i S&P 500, w porównaniu z samym trzymaniem pozycji bez żadnego działania
Gdyby Księżyc niósł sygnał, złoty słupek powinien dominować nad fioletowym. Na obu aktywach.

Na Bitcoinie zasada kumuluje +1216%. Imponujące — dopóki nie spojrzy się na odwrotną połowę, tę, którą rzekomo należy spędzić poza rynkiem: +997%. Czyli 3,0% na półcykl wobec 2,8%. Dwie dziesiąte punktu procentowego różnicy, przy półcyklach, które wahają się o dziesiątki punktów. To szum.

Na S&P 500 jest jeszcze bardziej kłopotliwie: połowa „nów → pełnia” daje +60%, ta, której rzekomo należy unikać, +141%. Sygnał nie tylko jest słaby, wskazuje w złym kierunku.

A liczba, która kończy debatę: w tym samym okresie nicnierobienie — kupno i trzymanie — daje +14696% na Bitcoinie i +284% na S&P 500. Obie lunarne połowy przegrywają z bezczynnością, mechanicznie, bo każda z nich spędza w pozycji tylko połowę czasu.

Uczciwość nakazuje, skoro to cały sens tego tekstu: ten test też niczego nie dowodzi. Dwa aktywa, jeden okres, jedna konwencja wejścia, bez opłat i bez poślizgu cenowego. Ilustruje, nie dowodzi. Gdyby wynik był spektakularny w drugą stronę, zasługiwałby dokładnie na tę samą nieufność.

A jednak poważne badania znajdują pewien efekt

To prawda, i właśnie to czyni ten temat zabawnym.

W 2001 roku Ilia Dichev (Michigan) i Troy Janes (SUNY Buffalo) publikują Lunar Cycle Effects in Stock Returns: zwroty w ciągu piętnastu dni wokół nowiu są warte około dwa razy więcej niż te wokół pełni, na przestrzeni wieku indeksów amerykańskich i dwudziestu czterech innych krajów. Dwa zastrzeżenia mimo wszystko: praca trafiła do Journal of Private Equity, czasopisma dla praktyków, a nie czołowego czasopisma akademickiego; a przypisywana jej roczna rozbieżność waha się od 4,8% do 9,4%, w zależności od tego, kto ją cytuje. Gdy ta sama praca daje cztery różne liczby przy czterech cytowaniach, to już samo w sobie jest informacją.

Najsolidniejszy wkład pochodzi od Kathy Yuan (London School of Economics), Lu Zheng i Qiaoqiao Zhu, w 2006 roku, w Journal of Empirical Finance — tym razem prawdziwe źródło referencyjne. Na próbie 48 krajów mierzą niższe zwroty wokół pełni, z roczną rozbieżnością rzędu 3 do 5%. I sprawdzają, że nie jest to coś innego przebranego za ten efekt: efekt przetrwał kontrolę pod kątem efektu stycznia, efektu dnia tygodnia, efektu końca miesiąca i dni świątecznych.

Ich hipoteza jest psychologiczna, nie grawitacyjna: pełnia miałaby pogarszać sen i nastrój, popychając w stronę lekko pesymistycznego nastawienia. Spójne z faktem, że efekt jest wyraźniejszy przy małych kapitalizacjach i w krajach o dużym udziale inwestorów indywidualnych. Nic ezoterycznego — to psychologia rynku, teren, który traktujemy bardzo poważnie.

Tyle że literatura na tym się nie kończy.

W 2007 roku Anthony Herbst ponownie analizuje Dow Jones w Journal of Bioeconomics i wnioskuje: brak spójnego i przewidywalnego wpływu Księżyca, zarówno na zwroty, jak i na zmienność. W 2011 roku Keef i Khaled testują 62 indeksy na przestrzeni dwudziestu lat w tym samym Journal of Empirical Finance: efekt nowiu przetrwał, efekt pełni znika. Połowa oryginalnego wyniku się nie replikuje.

A co z kryptowalutami? Turecki zespół opublikował w 2023 roku u Springera badanie poświęcone Bitcoinowi, poparte testem McNemara. Wniosek bez owijania w bawełnę: brak statystycznie istotnego wpływu. Owszem, można znaleźć artykuły zapowiadające strategie lunarne dające ponad 30% rocznie na BTC — pochodzą z czasopism, których nazwy figurują na listach monitorujących wydawców-drapieżców, czyli czasopism publikujących niemal wszystko za opłatą. To samo pytanie, dwie sprzeczne odpowiedzi, dwa nieporównywalne poziomy rzetelności.

Dlaczego zawsze w końcu coś się „znajduje”

Oto jedyna naprawdę użyteczna część tego artykułu.

Weź próg istotności na poziomie 5%: „5% szans na zaobserwowanie tego czystym przypadkiem”. Teraz przetestuj 20 losowych pomysłów: prawdopodobieństwo, że przynajmniej jeden z nich wyda się istotny, choć nic nie jest wart, rośnie do około 64%. Przy 100 testach masz pewność, że coś znajdziesz.

Gorzej: w 2011 roku Simmons, Nelson i Simonsohn pokazali, że łącząc zaledwie cztery drobne metodologiczne dowolności — dobieranie zmiennych po fakcie, usunięcie dwóch wartości odstających, zatrzymanie zbierania danych w dogodnym momencie, przetestowanie dwóch miar i zatrzymanie lepszej — podnosi się odsetek fałszywych trafień z 5% do ponad 60%. Bez ani jednego świadomego oszustwa.

Świat finansów doskonale zna ten problem. W 2016 roku Campbell Harvey (Duke) wraz ze współautorami zestawia w Review of Financial Studies 316 czynników opublikowanych między 1967 a 2014 rokiem, z których każdy miał rzekomo wyjaśniać zwroty giełdowe. Trzysta szesnaście. Ich wniosek: przy takim poziomie zbiorowego przeszukiwania danych zwykły próg (t-stat powyżej 2) nic już nie znaczy i trzeba podnieść poprzeczkę do t-stat powyżej 3.

A co dzieje się z tymi anomaliami po publikacji? McLean i Pontiff, w Journal of Finance, prześledzili 97 zmiennych predykcyjnych: ich skuteczność spada o 26% poza próbą i o 58% po publikacji. Anomalie zużywają się, gdy tylko zaczyna się z nich korzystać.

Najlepsze antidotum wciąż pozostaje wizualne. Tyler Vigen zbudował całą stronę automatycznie generowanych absurdalnych korelacji: liczba filmów z Nicolasem Cage'em rocznie koreluje na poziomie 0,666 z liczbą utonięć na basenach w Stanach Zjednoczonych; spożycie sera na mieszkańca koreluje na poziomie 0,947 z liczbą osób zmarłych zaplątanych we własną pościel. Współczynniki, o jakich marzyłaby każda strategia.

Nikt nie będzie tradował sera. Ale „Księżyc” brzmi wystarczająco tajemniczo, by w to uwierzyć — i na tym właśnie polega pułapka. Jeśli interesuje cię ten temat od strony probabilistycznej, nasz artykuł o pokerze i tradingu drąży tę samą ideę, z kartami zamiast z ciałami niebieskimi.

Wada konstrukcyjna: trzy zegary, które nigdy się nie synchronizują

Pozostaje przeszkoda czysto arytmetyczna. Lunacja trwa 29,53 dnia, średni miesiąc kalendarzowy 30,44: 0,91 dnia różnicy miesięcznie, która się kumuluje. Pełnia przemierza więc w ciągu roku cały kalendarz.

Krzywa oświetlonej powierzchni Księżyca na przestrzeni dwóch lunacji w porównaniu z granicami miesiąca kalendarzowego: różnica 0,91 dnia miesięcznie kumuluje się i stopniowo przesuwa pełnie
Dwa zegary idące z różną prędkością nigdy się nie synchronizują: różnica rośnie.

Gorzej: 29,53 podzielone przez 7 daje 4,2186 tygodnia. Nie liczba całkowita. Sygnał lunarny wędruje więc po wszystkich dniach tygodnia — włącznie z weekendami, gdy rynki akcji są zamknięte. Stąd smakowita asymetria między naszymi dwoma aktywami: Bitcoin notowany jest siedem dni w tygodniu i odbiera wszystkie sygnały, podczas gdy S&P 500 traci dwa z siedmiu.

Wskaźniki, które naprawdę coś mierzą

Jeśli szukasz wskaźnika cyklu, oto prawdziwe. Ich wspólna cecha: opisują to, co uczestnicy rynku robią teraz, a nie pozycję naturalnego satelity.

Od strony pozycjonowania i przepływów, dane najtrudniejsze do sfałszowania:

  • Cumulative Volume Delta mierzy, kto — kupujący czy sprzedający — agresywniej atakuje cenę.
  • Open Interest mówi, ile pozycji jest naprawdę otwartych: wzrost bez OI nie ma takiego samego znaczenia jak wzrost finansowany.
  • Funding rate ujawnia koszt pozostawania w pozycji, a więc nadmierną pewność siebie po jednej stronie rynku.
  • COT Reports szczegółowo opisują cotygodniowe pozycjonowanie dużych uczestników rynku, a order flow daje tę samą informację co do sekundy.

Od strony struktury ceny: Volume Profile i Market Profile pokazują, gdzie rynek naprawdę handlował, VWAP służy za punkt odniesienia dla tysięcy instytucjonalnych egzekucji, Average True Range kalibruje stop loss zamiast stawiać go na oślep, a Chop Index rozstrzyga między trendem a konsolidacją. Dla krótkiego wprowadzenia nasz wybór trzech ulubionych wskaźników Captaina robi selekcję za ciebie — klasyki też zachowują swoje miejsce: RSI, wstęgi Bollingera, średnie kroczące.

Pozostają platformy danych, te, które generują te liczby. Wskaźnik nigdy nie jest lepszy niż źródło, które go zasila:

Zauważysz, że korelacja między aktywami da się zmierzyć i udokumentować: to dokładnie to, co robimy w naszej analizie korelacji między S&P 500 a krypto. Korelacja, którą można wyjaśnić identyfikowalnymi przepływami kapitału, nie ma nic wspólnego z korelacją, której nie da się wyjaśnić niczym.

A jeśli to słowo „cykl” Cię przyciągnęło: rynki rzeczywiście mają cztery fazy — akumulację, ekspansję, dystrybucję, spadek — ale odczytuje się je na wykresie, zamiast odhaczać w kalendarzu. To temat naszego poradnika o czterech fazach cyklu rynkowego, jego odmiany dla cyklu krypto, oraz metody Wyckoffa. Richard Wyckoff nie miał efemeryd, tylko taśmę notowań.

Mimo wszystko chcesz go przetestować? Pięć odruchów

Śmiało, naprawdę. To dobry pretekst, by nauczyć się czegoś testować. Wystarczy pięć odruchów, i przydają się przy każdym wskaźniku:

  1. Ustal hipotezę, ZANIM spojrzysz na dane. „Kupować przy nowiu, sprzedawać przy pełni” to hipoteza. „Szukać tego, co działa wokół Księżyca” nią nie jest.
  2. Zawsze mierz odwrotną połowę. Najbardziej opłacalny test ze wszystkich. Jeśli przeciwna zasada radzi sobie niemal tak samo dobrze, nie znalazłeś sygnału: znalazłeś rynek.
  3. Porównaj z „nicnierobieniem”. Zasada, która zarabia 1200%, ale zostaje w tyle za buy and hold, to nie strategia — to objazd.
  4. Zachowaj część danych na bok. Dopasuj zasadę do połowy historii, sprawdź ją na drugiej. Jeśli nie przetrwa, nigdy nie istniała.
  5. Licz swoje próby. Dwanaście wariantów przed tym, który zadziałał? W takim razie to nie on działa, tylko twoja cierpliwość.

I zapisuj je gdzieś, te próby — łącznie z nieudanymi. Dokładnie do tego służy dziennik tradingowy, a nasz jest darmowy. Reszta poważnego arsenału też tam jest: strategia, plan tradingowy, zarządzanie ryzykiem. Nic lunarnego w tym wszystkim.

Dziś wieczorem, zatem

Około 20:30 czasu lokalnego całkowita faza przetoczy się przez Asturię, Kantabrię, Kraj Basków, Nawarrę i Aragonię. Oviedo skorzysta z najdłuższego czasu trwania na całym półwyspie: 1 minuta i 49 sekund nocy w środku wieczoru. Uwaga na powszechne błędne przekonanie, Madryt i Barcelona nie znajdują się w pasie całkowitości — zobaczą częściowe zaćmienie, bardzo silne, ale częściowe. Z Paryża będzie to 92,1% tarczy zasłoniętej około 20:17.

A więc tak. Lunar Phase Cycle niczego nie przewiduje, niczego nie mierzy, a nawet myli kierunek raz na dwa razy. To prawdopodobnie najbardziej bezużyteczny wskaźnik, jaki kiedykolwiek zainstalowano na wykresie — a mimo to jest wspaniały.

Bo ma zaletę, której nie ma żaden inny: zmusza cię do oderwania wzroku od ekranu. Dziś wieczorem kilka milionów ludzi będzie patrzeć dokładnie na to samo, w tym samym momencie, nie zastanawiając się ani przez sekundę, czy da się na tym tradować. Homologowane okulary, i ciesz się chwilą.

Jutro rynki otworzą się dokładnie tak, jak otworzyłyby się bez zaćmienia. A delta wolumenu, ona, wciąż tam będzie.

Często zadawane pytania

Czym jest wskaźnik Lunar Phase Cycle?

To wskaźnik wykresu, który wyświetla daty nowiów i pełni na świecach cenowych, często z kolorowym tłem naprzemiennie zmieniającym się między obiema fazami. Jego cecha szczególna: niczego nie oblicza na podstawie rynku, tylko nakłada kalendarz astronomiczny. Dawałby te same znaczniki na dowolnym aktywie. Można go znaleźć w bibliotekach wskaźników społecznościowych, zwłaszcza na TradingView.

Czy działa zasada „kupować przy nowiu, sprzedawać przy pełni”?

Według naszych pomiarów nie. Od 1 stycznia 2016 do 6 sierpnia 2026 roku, czyli przez 131 lunacji, kumuluje ona +1216% na Bitcoinie wobec +997% dla odwrotnej połowy: różnica 0,2 punktu na półcykl, nieodróżnialna od szumu. Na S&P 500 daje +60% wobec +141% dla połowy, której rzekomo należy unikać — sygnał jest odwrócony. W obu przypadkach zwykłe trzymanie pozycji radzi sobie wyraźnie lepiej.

Czy cykl księżycowy ma udowodniony wpływ na rynki?

Nie, nie w sensie ustalonego efektu. Dwa badania znajdują różnicę między nowiem a pełnią (Dichev i Janes w 2001 roku, Yuan, Zheng i Zhu w 2006 roku na próbie 48 krajów, z 3 do 5% rocznie). Ale Herbst nie znajduje żadnego spójnego efektu na Dow Jones w 2007 roku, a Keef i Khaled walidują w 2011 roku tylko połowę wyniku na 62 indeksach. Efekt, którego nie replikuje połowa literatury, nie może służyć za podstawę strategii.

Ile trwa cykl księżycowy?

Miesiąc synodyczny — od jednego nowiu do następnego — trwa średnio 29,530589 dnia, czyli 29 dni, 12 godzin i 44 minuty, z dokładnością do kilku godzin, w zależności od pozycji Księżyca na jego eliptycznej orbicie. Daje to 12,37 lunacji rocznie, co wyjaśnia, dlaczego fazy nieustannie przesuwają się w kalendarzu i regularnie przypadają w weekendy.

Czy zaćmienie Słońca odpowiada pełni czy nowiowi?

Zawsze nowiowi: zaćmienie Słońca zakłada, że Księżyc wsuwa się między Ziemię a Słońce, co jest właśnie definicją nowiu. Zaćmienie Księżyca z kolei odpowiada pełni. Nie każdy nów powoduje jednak zaćmienie, bo orbita Księżyca jest nachylona pod kątem około 5 stopni względem płaszczyzny orbity Ziemi.

Czy Księżyc wpływa na kurs Bitcoina?

Najpoważniejsze badanie akademickie na ten temat, opublikowane u Springera w 2023 roku, stosuje test McNemara do cen otwarcia i zamknięcia Bitcoina na granicach cykli księżycowych i wnioskuje o braku statystycznie istotnego wpływu. Nasze własne pomiary na 131 lunacjach idą w tym samym kierunku. Odmienne twierdzenia pochodzą z publikacji o wątpliwej wiarygodności redakcyjnej.

Jakich wskaźników cyklu użyć zamiast tego?

Te, które mierzą rzeczywiste zachowanie uczestników rynku: Cumulative Volume Delta dla agresywności kupujących lub sprzedających, Open Interest dla otwartych pozycji, funding rate dla kosztu pozycjonowania, Volume Profile dla stref wymiany, oraz COT Reports dla pozycjonowania dużych uczestników. Do odczytu samych faz rynku metoda Wyckoffa i klasyczny podział na cztery fazy pozostają punktami odniesienia.

Dlaczego tak wiele wskaźników wydaje się „działać” w backtestach?

Bo testowanie wielu pomysłów mechanicznie generuje pozytywne wyniki przez przypadek. Przy progu istotności na poziomie 5%, przetestowanie 20 niezależnych hipotez daje około 64% szans, że przynajmniej jedna wyda się istotna, choć nic nie jest warta. Finanse akademickie zestawiły 316 opublikowanych czynników, które miały rzekomo wyjaśniać zwroty; z tego powodu Campbell Harvey zaleca podniesienie zwykłego progu walidacji z 2 do 3 odchyleń standardowych.

Zobacz wszystkie artykuły